UEFA nie przepada za bardzo za polskimi klubami. Kary finansowe dla Legii stały się już klasykiem, a teraz przechodzą także i na inny klub. Lech Poznań został srogo ukarany za mecz z Aarhus. Niels Frederiksen nie będzie mógł pomóc swoim podopieczny w 3. rundzie eliminacji do Ligi Europy.
We wcześniejszych latach Legia, a teraz „Kolejorz”. Polski klub z kolejną karą od UEFA. 12 sierpnia 2025 roku Lech Poznań po meczu z Crveną Zvezdą został ukarany karą zamknięcia trybuny II (tzw. „Kotła”), która została zawieszona na dwa lata. Aczkolwiek po ostatnim spotkaniu z Aarhus europejska federacja postanowiła ją jednak odwiesić. Powód? sympatycy mistrza Polski użyli podczas meczu środków pirotechnicznych.
Najbardziej zagorzali kibice „Kolejorza” nie będą mogli się więc wybrać na swoją ulubioną trybunę podczas starcia z KL Klaksvik. Lech Poznań zdążył już wydać swoim kibicom jasny komunikat. Fani, którzy kupili bilet na trybunę, mogą w systemie biletowym zmienić swoje miejsce na inną, jednak kibice będą musieli dopłacić za różnicę cenową pomiędzy biletami.
Żeby tego było mało mistrz Polski dostał również i karę finansową, a do tego także i Niels Frederiksen – szkoleniowiec Lecha, będzie musiał odpokutować.
Informujemy, że Komisja Odwoławcza UEFA nałożyła na Lecha Poznań kary:
– pieniężną (65 tys. euro),
– częściowo zamknęła stadion (II trybuna) podczas najbliższego spotkania z KÍ Klaksvík za używanie środków pirotechnicznych,
– zawiesiła na jeden mecz trenera Nielsa Frederiksena… pic.twitter.com/RQSsqslypx— Lech Poznań ⭐️ (@LechPoznan) August 3, 2026
Kary finansowe
„Kolejorz” dostał kary finansowe za odpowiednio :
- 30 tyś € kary + zamknięcie „Kotła” za użycie środków pirotechnicznych.
- 15 tyś € kary za niedopełnienie obowiązku otwarcia bram na stadionie, gdy przebywają na nim kibice.
- 15 tyś € za opóźnienie meczu z AGF Aarhus
- 5 tysięcy € i także dyskwalifikacja na jeden mecz w europejskich pucharach dla trenera Nielsa Frederiksena za opóźnienie rozpoczęcia meczu z AGF Aarhus.
Końcowo do kupy zebrało się aż 65 tyś. €. Tyle Lech będzie musiał zapłacić UEFA, jednak wydaję się, że to nawet nie jest największą karą.
Lech Poznań bez Nielsa Frederiksena.
Duński szkoleniowiec nie będzie mógł tradycyjnie zasiąść na ławce trenerskiej podczas pierwszego spotkania z KL Klaksvik. Powód tego zawieszenia jest jednak trochę kuriozalny. Każda z drużyn w rozgrywkach UEFA ma obowiązek do ustawienia się w tunelu o danej godzinie zarówno przed meczem, jak i drugą połową. „Kolejorz” nie ustawił się w odpowiedniej porze przed drugą odsłona batalii z Aarhus. Podczas gdy taka sytuacja ma miejsce odpowiedzialny za całe zajście jest… trener drużyny i to właśnie dlatego Niels Frederiksen nie będzie mógł pomóc swoim podopiecznym z wysokości boiska.
Lech Poznań podczas domowego meczu z Aarhus wyszedł za późno na drugą połowę.
To zostało potraktowane przez UEFA jako „recydywa”. Podobne zdarzenie musiało zostać odnotowane w przeszłości.
Kara: Niels Frederiksen musi zapłacić 5k euro i jest zawieszony na jedno spotkanie w… pic.twitter.com/JN4EZgxM3t
— Dawid Dobrasz (@dobraszd) August 3, 2026
Wielki koszmar z „De Hvide’ nie dość, że przyniósł ogromne rozczarowanie to również i problemy z UEFĄ. „Kolejorz” wypełni karę, a na ile to przeszkodzi drużynie to się okaże.
Przeczytaj także: